Spotkanie z chłopakiem, którego poznaliśmy przez internet, może być zarówno ekscytujące, jak i nieco stresujące. Pierwsze spotkanie z chłopakiem z internetu – jak się zachować? Oto kilka wskazówek, które pomogą ci wiedzieć, jak się zachować w takiej sytuacji: Pierwsze spotkanie z chłopakiem z internetu – co robić? Podczas pierwszego spotkania z chłopakiem, którego
Temat: Znajomość przez Internet, odległość, dziwna relacja Jesteśmy w tym samym wieku - 24 lata. Ja mieszkam w mieście X a on w mieście Y. Miał się przeprowadzić razem z kolegą do mojego miasta, ale przez pewne problemy przełożyli przeprowadzkę.
Prawa ręka mię swędzi. Nie chce się z nikim witać. Kafeteria to jedyne polskie forum na ktorym ja pisze. 3624 postów. Napisano Listopad 21, 2020. Dnia 21.11.2020 o 04:35, Pospieszny napisał
Czy internet, czy poznanie przez znajomych, młodsze czy starsze, nie ma żadnych reguł czy coś się rozwinie, czy zakończy się na pierwszej randce. To tak jak w małżeństwie jedne są na całe życie, a drugie się rozpadają w krótkim czasie.
Poznawanie przez internet oferuje mnóstwo korzyści dla każdego. Największym plusem jest możliwość zawarcia znajomości nie wychodząc z domu, co jest całkiem istotne. Nie ma konieczności usprawiedliwiania się, że nie jesteście komunikatywni albo nie lubicie dyskotek. Tak samo jak to, że wracacie z pracy bardzo późno w nocy.
nW0g. Przede wszystkim – wszystko jest możliwe, jedynie pewne rzeczy są bardziej prawdopodobne, a inne mniej. I powstanie prawdziwej przyjaźni przez Internet wydaje się zaliczać do tej drugiej kategorii… Tak na pierwszy rzut oka. Przyjaźń przez Internet jest możliwa, jest tylko ją trudniej nawiązać niż w ‘realu’. Przyjaźń przez Internet Obie strony muszą się zdobyć na sporo więcej otwartości i szczerości, niż ma to zwykle miejsce w wirtualnym świecie. I to jest tylko warunek konieczny, a nie żadna gwarancja przyjaźni. Otwartość i szczerość raczej nam się nie kojarzą z Internetem, a zwłaszcza nie z blichtrem mediów społecznościowych. I słusznie. Ze świecą ich tam szukać. Nawiązałem całkiem sporo przyjaźni w Internecie, i to w sensie, jaki niesie ze sobą język polski- bardzo silnej więzi. Moją osobistą definicją przyjaźni jest ten cyta
Nowa znajomość, pierwsze spotkanie Witam wszystkich,nie było mnie na Blueforum około temu zostałem sam z synami. Matka chłopaków wyprowadziła się do swojego kochasia i właściwie gdyby nie krzywda dzieci zupełnie bym tego nie odczuł. Albo inaczej, odczułem wielką poprawę, bo skończyło się niekończące pasmo nieporozumień, niepowodzeń, kłamstw i po roku nadszedł czas na nową znajomość. Zapisałem się do jednego z portali i zostałem "namierzony". Początkowo byłem sceptyczny, bo nie chcę drugi raz popełnić tego samego błędu. Ta dziewczyna jest całkowitym przeciwieństwem tamtej. Przede wszystkim jest to osoba, która wiele osiągnęła w życiu, ale ma do niego zdrowe podejście, wie co ważne a czym nie warto sobie zaprzątać myśli. Zależy mi na tej znajomości, ale zdaję sobie sprawę, że jeszcze dużo czasu i pracy przede mną. Zbliża się termin naszego pierwszego spotkania. I tu mam pytanie głównie do forumowiczek. Dokąd zaprosić dziewczynę na pierwsze spotkanie? miliard Początkujący Posty: 11Dołączył(a): 2007-05-10, 02:28:09 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy Re: Nowa znajomość, pierwsze spotkanie przez cre[a]tive » 2009-01-31, 02:17:20 Miałeś już żonę, masz (przynajmniej) dwóch synów. Przeszedłeś multum randek, wstępów, początków. Przeszedłeś nawet multum zapłodnień i porodów.... Jesteś już porzuconym a może nawet prawie rozwodnikiem. I nadal nie wiesz dokąd zaprosić nową dziewczynę? Ogarnij się, nie jesteś już nastolatkiem randkującym pierwszy czy drugi raz w życiu. Powinieneś wiedzieć dokąd zaprosić kobietę, którą chcesz zdobyć. To Ty ją znasz i to Ty wiesz, co ona lubi i czego oczekuję od mężczyzny. A nie my, obcy ludzie na forum. Caught in the nameless face of today's cold morningI open my eyes and see the emptiness of existenceAnd this is the saddest thing you could ever show me cre[a]tive Moderator Posty: 8417Dołączył(a): 2007-03-27, 19:58:46 Podziękował : 6 razy Otrzymał podziękowań: 1 razy Re: Nowa znajomość, pierwsze spotkanie przez BlueMan » 2009-01-31, 13:08:03 Wiesz.... to co mówi kobieta ma sens... . To Ty powinieneś wiedzieć gdzie co i jak... .Bo chyba trochę lat masz już na karku, no nie? Choćby na kawę gdzieś do cukierni, czy kawiarni możesz zaprosić... . Pierwsze spotkanie nie musi być wcale długie Lepiej mieć niedosyt, niż przesyt Czytaj regulamin - unikniesz wielu z załączników na forum aby pliki nie ginęły w przyszłości w zewnętrznych serwisach. BlueMan Administrator Posty: 19101Dołączył(a): 2004-05-26, 17:34:59Lokalizacja: Dabrowa Górn. Podziękował : 6 razy Otrzymał podziękowań: 5 razy Imię: Szymon Strona WWW Re: Nowa znajomość, pierwsze spotkanie przez thalcave » 2009-02-01, 02:37:30 Może być też zwykły spacer i rozmowa z kubkiem gorącej czekolady na rozgrzanie "It's great to be here. It's great to be anywhere" Keith Richards thalcave Weteran Posty: 4328Dołączył(a): 2005-12-28, 20:02:55Lokalizacja: odległa galaktyka Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy Re: Nowa znajomość, pierwsze spotkanie przez Kamil888 » 2009-02-01, 15:23:05 BlueMan ma rację. Najlepiej jak zabierzesz ją do jakiejś przytulnej kawiarenki. Spacer też nie jest najgłupszym pomysłem, ale tak jak pisała kobieta, sam musisz się dowiedzieć co lubi Twoja wybranka. BTW: Kino zdecydowanie odpada. Kamil888 Banned Posty: 4752Dołączył(a): 2006-11-03, 19:46:48Lokalizacja: 51° 14' 53 '' N, 22° 34' 13 '' E Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy Strona WWW Re: Nowa znajomość, pierwsze spotkanie przez divva » 2009-03-06, 00:46:13 miliard, a cóż to za portal, gdzie się zapisałeś? moja siostra ma 37 lat i szuka faceta przez net, ale portale, na które trafia są w większości dla nastolatków, którzy tylko szukają okazji, żeby się ponabijać z porządnych ludzi szukających drugiej połówki. divva Bywalec Posty: 34Dołączył(a): 2009-03-05, 23:24:13 Podziękował : 0 razy Otrzymał podziękowań: 0 razy LPG forum • Powrót do Kobieta i Mężczyzna Kto przegląda forum Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości
zapytał(a) o 07:35 Znajomość przez internet , warto? Niedawno poznałam przez internet Przemka, mieszka o 120 km od miasta w, którym mieszkam ja. Tak jakby chodzimy ze sobą. Wczoraj powiedział, że w sierpniu wyjeżdża do Tunezji i będzie w Warszawie ( tam gdzie mieszkam ) i zaproponował spotkanie. Jesteśmy w tym samym wieku, gadalismy już przez kamerkę i mikrofon, ale nadal mam wątpliwości. Pomóżcie proszę . Mamy się spotkać w BlueCity. Myślałam też żeby zabrać przyjaciółkę na to spotkanie . Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 07:41 Pewnie, że warto. 120km to nie tak daleko. I tak, weź przyjaciółkę, może będziesz pewniejsza dzięki temu. Wiesz, sama jestem w związku przez internet i jest okay. ;3 Tylko wiary potrzeba, aby związek przetrwał. BreakD odpowiedział(a) o 07:38 Moim zdaniem zawieranie znajomości przez internet to ryzyko...Jak chcesz to ja mogę z Tobą iść, przy mnie on na Ciebie nawet krzywo nie popatrzy. :P blocked odpowiedział(a) o 07:41 Uważam,że powinnaś spróbować. Ja robiłam to wiele razy. I co? Znalazłam najlepszą przyjaciółkę w życiu, niedługo razem spędzimy część wakacji..Wiadomo, ryzyko jest zawsze ale... czymże jest życie bez ryzyka? Nie da się bez niego żyć. Więc Jest ryzyko ale lepiej zabierz przyjaciółkę lub niech ona siądzie przy innym stoliku i będzie was obserwować. Gdyby działo się coś niepokojącego, krzycz i wołaj przyjaciółkę. blocked odpowiedział(a) o 07:38 Nie bierz żadnych przyjaciółekNie bój nic będzie dobrze ;-) Idż, spróbuj. Ja bym wzięła przyjaciółkę, tak jesteś bardziej bezpieczna, w razie czego może Ci pomóc, ale wydaje mi się, że nic Ci nie grozi, bo skoro gadałaś z nim przez kamerkę to wiesz, że to nie jakiś oszust czy ktoś. blocked odpowiedział(a) o 07:43 Spotkaj się...ja z wieloma osobami pisze ale niestety nie mogę się z nimi spotkać... blocked odpowiedział(a) o 14:05 moim zdaniem, to ryzyko. jeśli chcesz się z nim spotkać, to weź przyjaciółkę, albo kogoś zaufanego, żeby był abyś czuła siębezpieczniej Ja piszę z dziewczyną która mieszka aż 500 km ode mnie :( zabierz kumpele nie wiadomo kto to . Moja siosta poznała chłopaka przez inta i są razem 7 lat Juila007 odpowiedział(a) o 21:23 Ja bym się niespotykała z ludźmi których znam przez internet M@gd@7 odpowiedział(a) o 22:18 Niee rob tego lepiej.. dobrze radzę :) Warto, ale dla pewności weź ze sobą przyjaciółkę ;) hajderos odpowiedział(a) o 19:58 Jasne ze warto ja poznałem swoja ukochana przez internet zakochalismy sie do szalknstwa dzieliło nas 600km pierwszy raz zobaczylismy sie po miesiacu wybrałem sie na mazury na 9 dni najcudowniejsze dni w zyciu teraz staram sie sprzedac mieszkanie i wyprowadzic do niej bo niemozemy zyc bez siebie Spotkaj się z nim i zobacz co z tego wyniknie:) Skejtówa odpowiedział(a) o 18:10 lepiej nie zabieraj , moze wejsć z Tobą tam ,ale na spotkanie pójdź sama jeśli będiziesz miala pewosc ze to ten chłopak , któego widzialas itd, bo przyjaciólka moze go rtylko speszyć sptkać zawsze się można :)Ale takie związki na odległośc często są jednym wilkim nie wypałem Ja mogę być nie obiektywna, ale poznałam swojego chłopaka przez internet mieszka 240 km ode mnie, jesteśmy razem 2 lata, niedługo się wprowadzam do niego... ja uważam , że warto. Nigdy nie wiesz, co się wydarzy, jeśli masz okazje to, czemu nie? ja bym poszła sama na twoim miejscu, ale umówiłabym się w miejscu gdzie jest dość dużo ludzi- park, jakaś kawiarnia ;d [LINK] blocked odpowiedział(a) o 16:51 Byłam w podobnej sytuacji chodź on mieszkał o 1600 km ode mnie :/ nie ryzykuj.. ja zaryzykowałam i żałuje. No oczywiście jak on będzie często w Wawie to możesz spróbować ale jeżeli baaardzo rzadko lub wgl nie będziecie się spotykać to lipa i skończ. Możesz się z nim teraz spotkać nawet sama ale w miejscu publicznym dla ciekawości :) ale to oczywiście twój wybór bo tylko ty wiesz co do niego czujesz jeżeli oczywiście tak jest. powodzenia :) Rawwrr odpowiedział(a) o 19:46 na prawdę warto ^ ^ a to spotkanie to wspaniały pomysł :") jeśli gadałaś z nim przez kamerę to już masz jakąś pewność że to on :") blocked odpowiedział(a) o 16:12 A ja nigdy nie byłem i nie będę za związkami na odległość. Skąd niby możemy wiedzieć jaka jest osoba którą poznamy? Znam kilka osób które były w takich związkach, i albo im to się rozpadło, albo byli oszukiwani, albo wykorzystani. spotkaj sie z nim , ja już się spotkałam z chłopakiem poznanym w internecie i było naprawde fajnie . gdy na coś czekasz kiedy to dostajesz smakuje lepiej Wy jezdza do tunezji ale na jak długo bo jak długo lub nie wie to ci nie potzrebnie głowe zawraca i chce cie rozkochac lub nie wiadomo co , najpierw mu sie spytaj co z ta tunezja a ile on ma lat ze sam tak daleko jezdi i z kad ma kase i po co dowiedz sie wszystkiego zanim sie spotkasz bo tak naprawde nic o nim nie wiesz same znaki zapytania . ` Myślę , że znajomość przez internet to ryzyko . Nie wiesz kto czai się po drugiej stronie . Może to pedofil . Ja na twoim miejscu bym nie ryzykowała . ! Myślę że to nie wyjdzie na dobre . : ( Uważasz, że ktoś się myli? lub
Witam! Jestem 1,5 roku po rozwodzie. Mam dwójkę dzieci (14 i 9 lat). W styczniu poznałam nowego mężczyznę przez internet. On mieszka daleko ode mnie - 350 km. Na początku przez ok. 2 m-ce pisaliśmy ze sobą na różne tematy. Czułam, że rozumiemy się bardzo dobrze. Dodam, że jest kawalerem w moim wieku. Był w jakimś związku jakiś czas temu, ale się nie ułożyło, to była kobieta zamężna, więc związek troszkę toksyczny. Zdecydował się to przerwać. I było wszystko pięknie, rozmawialiśmy o sobie. Sam nadawał temu tempo, ja choć tak naprawdę czułam, że jest mi dobrze, kiedy wiem, że mogę napisać, kiedy wiem, że on gdzieś tam jest. Nie dawałam mu tego odczuć, bardzo szybko poczułam, że chciałabym go poznać bliżej. Zaproponował po 2 miesiącach abyśmy się spotkali. Powiedział, że przyjedzie po mnie. Wzięłam kilka dni wolnego i pojechaliśmy do niego, było cudnie. Nie doszło miedzy nami do seksu, ale spędziłam kilka cudownych dni. On wiedział, że mam dzieci i nie czułam aby mu to przeszkadzało. Zresztą był już w takim związku, więc nie sądziłam, że to ma dla niego jakieś znaczenie. Facet jest poukładany. Powiedział mi, że niby wszystko ma, ale czegoś mu jednak brakuje... bliskości, miłości, czułości, drugiej osoby. Często wspominał mi, że chciałby mieć rodzinę i dzieci, że już czas. Tak czuł. To utwierdzało mnie tylko w tym, że myśli poważnie, a nie chce się zabawić. Imponowało mi to. Kiedy wróciłam od niego pisaliśmy coraz częściej na GG i na FB. Wieczorami czułam, że brakuje mi go, więc zaczęliśmy planować drugie spotkanie. Pisał, że tęskni, że chce mnie mieć przy sobie, że wie, że to wszystko trudne, bo odległość i jakaś przeszłość. Pewnie to, że mam dzieci? Miał obawy, ale był szczery ze mną. Bał się zaangażować i pisał mi o tym. Myślałam, że to koniec. I napisał mi wtedy, że to nie tak jest, że nie chce, bo jestem cudowną kobietą, ciepłą i jest mu dobrze przy mnie. Powiedziałam, że rozumiem co ma na myśli, więc zapytał mnie, czy już krzyżyk na tym postawiłam. Tak leciał dzień za dniem, w końcu po 3 tyg. spotkaliśmy się. Pojechałam do niego, znów minęło 3 miesiące i doszło do zbliżenia. Było cudownie, namiętnie, po prostu pięknie. To był cały tydzień normalnego wspólnego życia. Nie naciskałam na temat " co dalej", nie pytałam, bo bałam się, że coś spalę, ale czuł, że mi dobrze, nie musiałam nic mówić. Pytał mnie często o dzieci i jak to dalej będzie. Co ma zrobić ze mną, żartował. Widziałam, że kalkuluje, że układa sobie. Wiedziałam, że to trudne dla niego, ale czułam, że było mu dobrze ze mną. Odwiózł mnie po tygodniu. To był piątek. Wrócił do domu. Pisał, dzwonił. W niedzielę poszedł na jakieś wesele do znajomego, wspominał o tym już dawno jak się poznaliśmy. Tam miała być też jego rodzina. I nagle we wtorek był już jakiś inny, zimny, mało pisał. Myślałam, że może nie ma czasu, więc zapytałam co się dzieje. On na to, że zmęczony i tyle. Minęły 3 dni i cisza, jak nigdy. Zadzwoniłam, pytam co się dzieje, powiedz jeśli jest coś nie tak. Powiedział, że zadzwoni wieczorem to pogadamy. Nie zadzwonił, ale napisał, że coś w nim pękło, że nie może rozmawiać, że mu smutno. Nie rozumiałam i zapytałam, co ma na myśli? Napisał, że potrzebuje czasu, spokoju, żeby przemyśleć. Nie wiedziałam co napisać. Naprawdę nie czułam, kiedy byłam u niego, że coś może być nie tak. Jeśli miał jakieś obiekcje, po co tam jechałam, po co mnie zapraszał? Powiedziałam mu, że najłatwiej milczeć, że obiecaliśmy sobie szczerość, bo każdy z nas wyniósł już coś z poprzednich związków i wie, że szczerość to podstawa. Przeprosił, napisał, że nie wie co napisać, że jest mu bardzo z tym źle, ale potrzebuję przemyśleć. Zatkało mnie, ale nie napisałam tego, czułam że jest mu źle, ale czy on wiedział jak ja się czułam w tej chwili? Serce mi pękło i co dalej. Co on ma na myśli? Co ja mogę myśleć, czy jest jeszcze jakaś szansa dla nas? Czy to taka ściema, żebym się odczepiła. Nie wiem, ale źle mi z tym. Czułam, że może to być początek czegoś naprawdę pięknego i choć nie zaangażowałam się, jeszcze na tyle. To przykro mi. Jeśli potrzebuje czasu, to ile mam mu dać i czy zapytać potem o co chodzi? Czy nie narzucać się i odpuścić. Czy on się mną znudził? Proszę o pomoc.